Trzy kobiety padły ofiarą recydywisty, który w ciągu ostatnich kilku dni grasował na ulicach Legnicy. 43-letni mężczyzna napadł na nie podczas przerwy w odbywaniu kary więzienia za wcześniejsze przestępstwa.
Pierwsze zgłoszenie policjanci otrzymali 24 stycznia. Około godziny 18 na ul. Bydgoskiej mężczyzna podbiegł do kobiety, opryskał ją gazem pieprzowym i wyrwał jej torebkę. Informację o drugim takim rozboju, ale już w innej części miasta, oficer dyżurny komendy miejskiej otrzymał jeszcze tego samego wieczora.
– Kilka minut po godzinie 19, w momencie, gdy kobieta zamykała bramę garażową, podszedł do niej nieznany mężczyzna, który wyrwał jej torbę wraz z zakupami, po czym uciekł. Kobieta zszokowana całym zajściem zaczęła głośno krzyczeć i biec za sprawcą kradzieży. Wołanie kobiety usłyszał przechodzący obok mężczyzna, który zauważył biegnącego z damską torebką mężczyznę. Natychmiast zareagował i podbiegł do złodzieja, któremu zdołał odebrać skradzione wcześniej przedmioty. Sprawcy kradzieży udało się jednak wyrwać i uciec – relacjonuje młodszy aspirant Iwona Król-Szymajda, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Pościg za bandytą podjęli dzielnicowi z II rewiru, którym udało się szybko ustalić, jaki samochodem poruszał się napastnik. Po pięciu minutach zatrzymali go na terenie gminy Kunice. Okazało się, że metodę na tzw. „wyrwę” zastosował 43-letni legniczanin, który kilka dni wcześniej wyszedł z więzienia, ponieważ miał przerwę w odbywaniu kary za wcześniejsze konflikty z prawem.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu legnickiej komendy. W mieszkaniu mężczyzny znaleźli dowód osobisty należący do kobiety. – Jak się okazało, dokument został skradziony kilka dni wcześniej na terenie Legnicy w niemalże identycznych okolicznościach. 22 stycznia około godziny 6.20 do właścicielki tego dowodu podbiegł nieznany mężczyzna, który wyrwał jej torebkę i uciekł – dodaje Iwona Król-Szymajda.
Policjanci odzyskali większość skradzionego przez mężczyznę mienia, które już zwrócono właścicielkom. 43-latek trafił na trzy miesiące do aresztu. Za swoją ostatnią działalność może otrzymać dodatkowy wyrok – nawet to 12 lat pozbawienia wolności.
Materiał wideo:
Źródło: KMP Legnica
