Mercedes wjechał na budowę. Jaworzanie świętują (FOTO)

„Witamy w rodzinie Mercedesa” – tymi słowami, w wielu językach, zwrócili się dziś do mieszkańców Jawora pracownicy koncernu z fabryk na całym świecie. Burmistrz Emilian Bera skrywał łzy wzruszenia, wcześniej został bezapelacyjnie ogłoszony najszczęśliwszym dziś burmistrzem w Polsce. Nowy rozdział w historii miasta można uważać za otwarty. 

Radosną uroczystość z udziałem przedstawicieli rządu, samorządów oraz władz firmy rozpoczęła jednak minuta ciszy. W ten sposób na prośbę ambasadora Republiki Federalnej Niemiec Rolfa Nikela uczczono pamięć zmarłego w piątek byłego kanclerza tego kraju, Helmuta Kohla.

Jaworzan w rodzinie Mercedesa powitali nie tylko pracownicy z innych krajów, lecz przede wszystkim menedżerowie koncernu, w tym prezes Mercedes-Benz Manufacturing Poland dr Andreas Schenkel i szef produkcji zespołów napędowych zakładu Mercedes-Benz w Untertürkheim Frank Deiss.

– Chcemy przede wszystkim zaoferować bezpieczne miejsca pracy i chcemy być obecni tutaj w regionie, chcemy być dobrym pracodawcą i dobrym oferentem na wykonywanie usług i świadczeń dla jaworskich firm – zapowiedział w rozmowie z nami Markus Schäfer, członek zarządu Mercedes-Benz Cars. Na pytanie o konkretne plany i w jakich dziedzinach miałby się zaangażować koncern w życie miasta odpowiedział: – Pierwsze nasze zadanie to budowa fabryki i stworzenie miejsc pracy. Z pewnością będziemy angażować się w edukację i w zakresie kultury.

Radości z planowanego ponad tysiąca miejsc pracy towarzyszyła też refleksja dotycząca kosztu, jaki poniesie polski rząd w ramach umowy zawartej z koncernem. Na pytanie dziennikarzy, jakie udogodnienia musiała zaoferować Polska, by Mercedes wybrał jaworską lokalizację, wicepremier Mateusz Morawiecki odpowiedział wymijająco: – Tak na dobrą sprawę wszystkie kraje Europy środkowej mają możliwość przekazania pewnych grantów, ale one są limitowane zasadami prawa europejskiego i limitowane przez Komisję Europejską, więc nic tutaj nic takiego decydującego od tej strony się nie zadziało. Minister dodał, że w przypadku Jawora decydująca była lokalizacja i logistyka (powstająca trasa S3 i połączenie z A4 – przyp. red.).

Burmistrz Emilian Bera nie krył dziś radości: – To wielki dzień dla Jawora. Pojawił się pierwszy inwestor. W największych snach, jeszcze dwa lata temu nie myślałbym, że ten projekt, który zapoczątkowałem, przerodzi się po trzydziestu miesiącach w konkretne wmurowanie kamienia. To wiele miesięcy pracy i wsparcia wielu instytucji – dodał.

Wizualizacja fabryki (źródło: materiały prasowe)

Samo wmurowanie tzw. kamienia węgielnego miało mocno symboliczny charakter. Do szklanej szkatuły zostały wsadzone rekwizyty, wśród których były banknoty 10 zł i 10 euro, podobizna Ignacego Łukasiewicza – światowego pioniera przemysłu naftowego, tekst przemówienia ministra spraw zagranicznych Niemiec, które wygłosił podczas forum Polsko-Niemieckiego w kwietniu 2016 r., znaczek z polską i niemiecką flagą z dwujęzycznym napisem „Razem możemy osiągnąć wiele”.

W szkatule znalazło się też pióro, którym premier Beata Szydło podpisała rozporządzenie potwierdzające umowę o inwestycji, rękawice robocze z logo Mercedesa oraz egzemplarz gazety lokalnego dziennika. Przed zamknięciem kapsuły dr Andreas Schenkel włożył do niej akt erekcyjny. Szkatuła zostanie zamurowana pod fundamentami fabryki, której otwarcie planowane jest za dwa lata. Komentatorzy – nie tylko lokalni – zwrócili uwagę, że przy szkatule zabrakło miejsca dla burmistrza Emiliana Bery. Inni zaakcentowali fakt, że do zamurowania nie został wybrany lokalny tygodnik, obecny na rynku od 28 lat. Te dwie rzeczy oceniono jako przejaw małych i dużych politycznych sympatii.

Uroczystość była okazją do spotkania się wielu lokalnych VIP-ów, biznesmenów i samorządowców. Obecny był m.n. wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, marszałek Cezary Przybylski, prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski, posłanka Elżbieta Stępień i poseł Robert Kropiwnicki w towarzystwie legnickiego radnego Jarosława Rabczenki.

Fot. Daniel Śmiłowski