Lokator kamienicy przy ul. Orzeszkowej trafił w poniedziałkowe przedpołudnie do szpitala po tym, jak zostawił na kuchence gazowej garnek z potrawą. Odór spalenizny zaniepokoił sąsiadów, którzy wyważyli drzwi do mieszkania, z którego wydobywał się przykry zapach. Wewnątrz zastali gospodarza. Był przytomny, ale mało kontaktowy.
– Dlatego wezwaliśmy na pomoc pogotowie ratunkowe, by oceniło stan zdrowia lokatora – tłumaczy aspirant sztabowy Artur Kuźma z jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 1 Państwowej Straży Pożarnej w Legnicy (na zdjęciu obok). Karetka zabrała mężczyznę do szpitala. Mieszkanie przewietrzono. Nikomu z sąsiadów nic się nie stało.
.















