Maluje odkąd miał kilka lat, jest absolwentem Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu i młodym, obiecującym artystą. Lubinianie mieli okazję zobaczyć 11 jego obrazów wykonanych techniką mieszaną. W galerii Ośrodka Kultury Wzgórze Zamkowe zakończyła się wystawa prac Mateusza Pietrowskiego zatytułowana „Koniec-Obrazu-Początek”.
Tytuł wystawy to gra słów. Mateusz tworząc swoje obrazy inspirował się dziełami znanych artystów, które widział na żywo. Właśnie wtedy wpadł na pomysł, że stworzy na płótnie własne interpretacje produkcji z czasów późnego gotyku czy wczesnego renesansu.
– Obraz jest pomiędzy końcem jednego, tego co już zostało namalowane i skończone, a tym co dopiero może powstać, tym co ja mogę dołożyć do tej historii – mówi Mateusz Pietrowski, artysta.
Finisaż przyciągnął kilka pokoleń entuzjastów sztuki współczesnej. Odbiorcy uważnie studiowali zawarte na płótnach detale, szeroki wachlarz barw i nawiązania do klasyków.
– Przede wszystkim można zobaczyć geometrię i dużo żywych kolorów. Wśród obrazów Mateusza Pietrowskiego są takie o naprawdę dużym i imponującym formacie, są także obrazy złożone z kilku części np. tryptyki i rozmaite ich połączenia. To całkiem interesujące – mówi Maciej Mazur z Lubina.
Obrazy Mateusza Pietrowskiego łączy bogata kolorystyka i duża ekspresja. Ze względu na zróżnicowaną wielkość i złożoność, obrazy powstają w ciągu kilku dni lub nawet miesięcy.
– Są obrazy, które powstają na zasadzie kilku podejść i takie, które wymagają wielu miesięcy systematycznej pracy – mówi Mateusz Pietrowski.
Malarz zajmuje się również rysunkiem, fotografią oraz warsztatami twórczymi. Urodził się w 1990 roku w Wągrowcu. W latach 2010-2015 studiował na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Od 2015 roku pracuje jako asystent w Pracowni Malarstwa na Wydziale Malarstwa i Rysunku UAP.
SIL
.





























