Po pierwszym zwycięstwie na Górnym Śląsku siatkarki wyszły na spotkanie z PLKS-em Pszczyna wyluzowane i pełne optymizmu. Jednak już pierwsze minuty spotkania udowodniły, że drugi punkt w play-offie nie przyjdzie łatwo. Po przegranym secie jaworzanki się przebudziły, jednak również nie znalazły sposobu na rywalki.
Jaworzankom nie pomógł, licznie przybyłych na spotkanie, doping kibiców. Przy pełnych trybunach goście z Pszczyny zdobywały punkt po punkcie już od pierwszych minut. Przy stanie 9:1 trener Lesław Chrzanowski poprosił o czas. Pomogło, ale już gospodynie strat nie odrobiły.
Fascynująca walka była w drugim secie. Przy stanie 25:25 na boisku była bitwa punkt za punkt, która zakończyła się wynikiem 30:32. Olimpijki często wygrywały spotkania przegrywając początkowo 0:2 ale nie tym razem.
Podopieczne Jarosława Bodysa rozprawiły się z Olimpią do 18-stu wygrywając spotkanie 3:0. Przy takim stanie w dwumeczu konieczne będzie rozegranie decydującego spotkania.
W siatkarskim Jaworze pełna mobilizacja. Kibice już stroją instrumenty, a zawodniczki muszą skupić się na wygranej. Mecz rozpocznie się dzisiaj (niedziela) o godz. 17 w Sali Sportowej przy Szkole Podstawowej nr 2. Emocje gwarantowane.
Olimpia Jawor – PLKS Pszczyna 0:3 (19:25; 30:32; 18:25)
Galeria zdjęć:
fot. Daniel Śmiłowski
Materiał wideo:




















