W kilku punktach Lubina zapłonęły dzisiaj race i – podobnie jak w całym kraju – rozległ się przeciągły dźwięk syren. W 74. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego mieszkańcy miasta oddali cześć jego bohaterom.
Mimo upalnej pogody lubinianie jak zwykle licznie przyszli pod tablice pamięci przy ul. Pruzi. Do wspólnego oddania hołdu tym, którzy walczyli o polską wolność, zaprosił ich starosta Adam Myrda.
– Powstanie warszawskie jest bardzo ważnym wydarzeniem w historii Polski. Pokazuje ono jak mocno chcieliśmy być wolni i co byliśmy w stanie zrobić, żeby tą wolność choć na chwilę odzyskać. Trzeba o tym mówić jak najczęściej i pamiętać o bohaterach powstania, bo ci ludzie walcząc o wolną Polskę myśleli właśnie o nas, a dziś my, którzy tą wolność mamy powinniśmy pamiętać o tych, którzy ją dla nas krwią zdobywali – mówi Adam Myrda.
Wraz z Powiatową Radą Kombatantów, zaproszonymi gośćmi, przedstawicielami lokalnych instytucji oraz mieszkańcami starosta złożył kwiaty pod tablicami pamięci. Na pierwszych gości czekały prezenty od szefa powiatu lubińskiego – koszulki z powstańczym motywem: symbolem Polski Walczącej oraz flagi Polski.
Tradycyjnie o efektowną oprawę uroczystości zadbali harcerze i strażacy, którzy punktualnie o 17.00 włączyli syreny i odpalili race świetlne. Głośny dźwięk, światło i dym w kilku częściach miasta sprawiły, że wielu lubinian na dłuższą chwilę zatrzymało się. Przystanęła też część kierowców klaksonami oddając hołd powstańcom.
Powstanie Warszawskie, rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17. Trwało 63 dni. Straty powstańcze w walkach o stolicę Polski ocenia się na około 18 tys. zabitych i zaginionych, 25 tys. rannych. Do niemieckiej niewoli dostało się ok. 15 tys. żołnierzy i oficerów polskich. Zginęło ponad 180 tys. ludności cywilnej.
Fot. K. Skoczylas, J. Dziubek
Materiał filmowy TV Regionalna.pl:
























